Do godziny obiadowej, t.j. do drugiej, dziadek pokoju swego nie opuszczał, pracował w nim sam, pisał, rysował i czytał. Godziny poobiednie, z małemi przerwami, spędzali dziadostwo razem w pokoju babki. U dziadka siadywaliśmy tylko wyjątkowo, w razie jego choroby. […] Jakie były ulubione zajęcia dziadka poza piśmiennictwem? Rysowanie planów, budynków, najczęściej projektowanego nowego domu w Przyłbicach, maszyn przeróżnych; przemyśliwał długie lata nad wykryciem perpetuum mobile. — Jaki był temat ulubiony rozmowy? Bez wątpienia — polityka; zwłaszcza z zięciem swoim, wujem Janem Szeptyckim, gdy tenże na sejm do Lwowa zjeżdżał, lub z rzadkimi gośćmi, o których w pierwszej części pisałam, prowadził godzinne dysputy o położeniu w kraju i w świecie, co mnie straszliwie nudziło, bo mało co z tego rozumiałam, a odrywało jego uwagę ode mnie [Maria z Fredrów Szembekowa, Niegdyś…, s. 72-73].

Egzemplarz „Gazety Lwowskiej” nr 160, z 15 lipca 1876 roku, leżący na stoliku, symbolizuje udział Aleksandra Fredry w życiu publicznym. Ta często czytywana przez autora Dożywocia gazeta, ukazywała się w latach 1810–1939, codziennie po południu. Do 1918 była organem prasowym władz galicyjskich. Początkowo zamieszczała tylko wiadomości urzędowe. Od 1873, kiedy jej redakcję objął Władysław Łoziński, zamieszczała ponadto wiadomości z kraju i zagranicy oraz felietony; a od kolejnego roku publikowała dodatek miesięczny „Przewodnik Naukowy i Literacki” poświęcony literaturze, historii, geografii, etnografii i ekonomii. W “Gazecie Lwowskiej” z 15 lipca 1876 roku, która na trzeciej stronie donosiła o śmierci Aleksandra Fredry, można przeczytać m.in. takie oto zdanie:
O Fredrze powiedzieć można, że był to człowiek, który zawsze nas rozweselał, a raz tylko zasmucił, kiedy umarł…
Pierwszy okres obywatelskiej aktywność Fredry datuje się na lata 1833–1848, kiedy jesienią i zimą mieszkał z żoną i dziećmi we Lwowie, w dawnym mieszkaniu swoich rodziców, w kamienicy Christianiego naprzeciw ogrodu o.o. Bernardynów. Publiczne zaangażowanie, choć z mniejszą intensywnością, kontynuował po powrocie z emigracji w latach 1855–1862, kiedy zamieszkał z rodziną na stałe w lwowskim Dworku na Chorążczyźnie.

W latach 1833 – 1842 był deputatem ze stanu magnackiego do Sejmu Stanowego, podobnie jak wcześniej jego ojciec Jacek i brat Seweryn. W 1835 roku został ponadto wybrany na członka Wydziału Stanowego, w którym, jak jego ojciec, odpowiadał za sprawy wewnętrzne kraju. Z urzędu więc zajmował się opieką nad Ossolineum, polskim teatrem, Towarzystwem Kredytowym, budową kolei żelaznej, założeniem towarzystwa wzajemnego ubezpieczenia od ognia, ulgami podatkowymi i wreszcie sprawą włościańską.
Po odejściu z urzędów, Fredro planował z Tadeuszem Wasilewskim założenie we Lwowie pisma literackiego, a w raz z księciem Leonem Sapiehą dalej zabiegał o budowę pierwszej linii kolejowej w Galicji, z Bochni do Lwowa. Był członkiem założycielem Galicyjskiego Towarzystwa Gospodarskiego (jego celem było udzielanie właścicielom ziemskim długoterminowych kredytów pod zastaw majątków, towarzystwo powstało w 1841 roku) i Galicyjskiej Kasy Oszczędności (założonej w 1844 roku). W rewolucyjnym roku 1848, czyli w trakcie Wiosny Ludów, był członkiem Lwowskiej Rady Narodowej i kapitanem 3 kompanii Gwardii Narodowej.
W 1861 roku Aleksander Fredro dał się namówić na ponowne kandydowanie do sejmu. Tym razem miał zostać przedstawicielem grupy większych właścicieli ziemskich z obwodu samborskiego do nowo utworzonego na mocy patentu cesarskiego autonomicznego Sejmu Krajowego. Grupa ziemian z obwodu samborskiego wystosowała do niego pisemną prośbę, aby zgodził się zostać ich reprezentantem w parlamencie:
Jaśnie Wielmożny JmcPan Aleksander Hrabia Fredro, dziedzic dóbr ziemskich, odebrać raczy. W Samborze, dnia 26-go marca 1861.
Jaśnie Wielmożny Hrabio Dobrodzieju! Walczyłeś młodzieńcem za sprawę wolności i o byt Ojczyzny! Mężem – piórem dla oświaty i uobyczajnienia Narodu. Nie wzbroniłeś Jedynakowi [Janowi Aleksandrowi] wstępywać w ślady Twe! Nie racz więc obecnie odmówić wzięcia udziału w Sejmie i walczenia słowem i powagą swoją przeciw dążnościom sprawie narodowej szkodliwym.
O to proszą Cię, Hrabio! Jednomyślnie ziemianie obwodu samborskiego [podpisy]
I tak, w kwietniu 1861 roku, został wybrany na posła do nowo utworzonego Sejmu Krajowego. Jednak już w listopadzie 1862 roku zrzekła się mandatu i tym samym zakończył wieloletnią działalność publiczną.
W zbiorach Biblioteki Narodowej znajdują się, przekazane przez rodzinę Aleksandra Fredry, liczne dyplomy potwierdzające społeczne uznanie dla publicznej działalności autora Zemsty. Oto niektóre z nich:
W styczniu 1829 roku Fredro został członkiem Warszawskiego Królewskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk.
17 września 1839 roku rada miasta nadał Aleksandrowi Fredrze tytuł Honorowego obywatela miasta Lwowa.
W czerwcu 1857 roku powołano go na członka Krakowskiego Towarzystwa Literackiego.
W czerwcu 1867 roku nadano mu tytuł Honorowego członka Towarzystwa historyczno–literackiego przy Bibliotece Polskiej w Paryżu.
W listopadzie 1872 roku został powołany na czynnego członka Akademii Umiejętności.
Zaś 17 kwietnia 1873 roku, w uznaniu zasług, został mianowany dekretem cesarskim kawalerem Wielkiego Krzyża Orderu Franciszka Józefa.

Jednak najmilszym wydarzeniem dla Aleksandra Fredry, które wyrażało głęboką wdzięczność społeczeństwa polskiego dla jego działalności literackiej, patriotycznej i społecznej, było wybicie dla niego specjalnego medalu pamiątkowego. Inicjatorem uhonorowania Fredry medalem był dyrektor teatru we Lwowie – Adam Miłaszewski. Swoją ideę przedstawił na “poufnym zgromadzeniu obywateli” 14 kwietnia 1864 roku, na którym powołano “komisję zajmująca się wybiciem medalu na cześć Aleksandra Fredry”. Medal wykonał dyrektor paryskiej mennicy August Barre. Na awersie został umieszczony lewy profil pisarza, odwzorowany z fotografii Teodora Szajnoka. Medal wybito w trzech rodzajach kruszcu: 360 brązowych, 32 srebrne, liczba złotych jest nieznana, choć najprawdopodobniej został wykonany tylko jeden. Jedyne znane zachowane srebrne egzemplarze znajdują się dziś w zbiorach Ossolineum we Wrocławiu, a brązowe posiada także Ossolineum i m.in Archiwum Szeptyckich.

26 marca 1865 roku, trzy medale – złoty, srebrny i brązowy – umieszczone w ozdobnej tubie i dołączony do nich okolicznościowy dyplom, zostały wręczone jubilatowi przez Komitet Honorowy w dworku na Chorążczyźnie, podczas specjalnie zorganizowanej na jego część uroczystości. Niestety te eksponaty przepadły w trakcie I wojny światowej w Przyłbicach. Zachował się natomiast odpis dyplomu z mową generała Józefa Zaułskiego, ponadto odpis podziękowań wygłoszonych przez jubilata oraz takie oto wspomnienie naocznego świadka tych uroczystości – wnuczki Marii z Fredrów Szembekowej, zapisany w jej wspomnieniach pt Niegdyś …
Chociaż do dziewiątego mniej więcej roku mego życia, brat i ja byliśmy nierozdzielni, jednak wspomnienia nasze z tych czasów, skutkiem różnicy wieku między nami, mocno się różniły. I tak, on wyraźnie pamiętał uroczystość wręczenia medalu memu dziadkowi w r. 1865 przez deputację, na której czele stał generał Załuski — a pamiętał ją dlatego, że pozwolono mu być jej obecnym i że wtedy po raz pierwszy i ostatni w życiu widział dziada w polskim stroju. Mnie z tej całej uroczystości, zresztą nie widzianej, utkwił w pamięci tylko ten jeden fakt, że jadłam dnia tego obiad sama na biurku w pokoju mojej babki.
[Czy zostawiamy poniższe informacje i rycinę?]
Ok. 1880 Tableau z portretami szesnastu osobistości, literaci i poeci

„Do napisania jest księga cała o działalności Fredry obywatela, organizatora, polityka w tej epoce” (Stanisław Wasylewski, Lwów, Wydawnictwo Polskie, Poznań 1931, s. 108).